OFICJALNA STRONA INTERNETOWA PGE GiEK GKS BEŁCHATÓW

OFICJALNA STRONA INTERNETOWA GKS BEŁCHATÓW

OFICJALNA STRONA INTERNETOWA GKS BEŁCHATÓW

Były momenty, nie było bramek. Bez punktów w starciu z liderem

Były momenty odwagi, były niezłe fragmenty gry i kilka sygnałów, że można zagrozić faworytowi, ale ostatecznie punkty zostały w Książenicach. Legia II Warszawa wykorzystała swoje okazje i po golach Mateusza Możdżenia oraz Adama Ryczkowskiego pokonała PGE GiEK GKS 2:0. „Brunatni” próbowali utrzymać się w grze jak najdłużej, jednak skuteczność lidera okazała się decydująca.

Od początku spotkania stroną przeważającą byli gospodarze, jednak na pierwsze konkretne sytuacje trzeba było poczekać ponad kwadrans. W 17. minucie Dawid Kiedrowicz zgubił Mateusza Szymorka i podał do Samuela Šarudiego. Słowak popisał się sprytną piętką, z którą „na raty” poradził sobie Tomasz Kucharski. W kolejnych minutach Šarudi wypracował swoim kolegom okazje do strzałów. Znacznie bliżej celu był Karol Kosiorek niż Filip Jania, choć obie próby legionistów finalnie okazały się niecelne. Bełchatowianie zaznaczyli swoją obecność w 26. minucie. Natan Wysiński dośrodkował z rzutu wolnego na Wojciecha Bogacza, jednak piłka po uderzeniu głową młodego stopera przeleciała nad bramką. Odpowiedź „Wojskowych” przyszła niemal natychmiast. Maciej Ruszkiewicz trafił piłką w rękę Daichiego Katō stojącego we własnym polu karnym. Zgłaszający pretensje do sędziego młodzieżowiec zagrał jeszcze do Mateusza Możdżenia, a kapitan rywali uderzeniem od słupka dał prowadzenie gospodarzom. W 33. minucie Jania oddał mocny strzał z linii pola karnego, który Kucharski sparował do boku. W jednej z ostatnich akcji pierwszej połowy Wysiński ponownie wykonywał rzut wolny. Tym razem piłka po jego dośrodkowaniu spadła na głowę Kacpra Popławskiego, jednak 20-latek minimalnie się pomylił. Do przerwy było 1:0.

W 50. minucie świetnym przechwytem popisał się Łukasz Wroński. Kapitan PGE GiEK GKS-u rozpędził się na lewej flance i dośrodkował w pole karne, a problemy z opanowaniem piłki miał Jan Bienduga, dzięki czemu „Brunatni” wywalczyli rzut rożny. Dwie minuty później Ruszkiewicz uderzył z dystansu, a Kiedrowicz spróbował indywidualnej akcji. W obu przypadkach piłka minęła jednak światło bramki. Tuż po upływie godziny gry podopieczni Filipa Raczkowskiego podwyższyli prowadzenie. Cyprian Pchełka dośrodkował z lewego skrzydła na Adama Ryczkowskiego, który skutecznym strzałem pokonał bramkarza biało-zielono-czarnych. Na około kwadrans przed końcowym gwizdkiem Erik Mikanovich potwierdził swoje umiejętności dryblingu. Białorusin wyłożył następnie piłkę Pchełce, którego strzał zatrzymał Kucharski. W doliczonym czasie gry na listę strzelców mógł wpisać się jeszcze Mateusz Lauryn, lecz główka młodego obrońcy minęła słupek. Lider nie pozwolił bełchatowianom na zbyt wiele i odniósł 17 zwycięstwo w sezonie.

Legia II Warszawa – PGE GiEK GKS Bełchatów 2:0 (1:0)
1-0 Mateusz Możdżeń 27 min.
2-0 Adam Ryczkowski 61 min.

Legia II Warszawa: Jan Bienduga – Filip Jania (87. Mateusz Lauryn), Łukasz Góra, Rafał Boczoń, Karol Kosiorek – Mateusz Możdżeń, Maciej Ruszkiewicz (65. Aleksander Wyganowski), Cyprian Pchełka, Samuel Šarudi (80. Pascal Mozie), Dawid Kiedrowicz (65. Erik Mikanovich) – Adam Ryczkowski (80. Przemysław Mizera).
Trener: Filip Raczkowski
PGE GiEK GKS Bełchatów: Tomasz Kucharski – Mateusz Szymorek, Norbert Warmuz (78. Mateusz Lipp), Wojciech Bogacz, Szymon Sarnik – Mateusz Wójcik, Daichi Katō (78. Mikołaj Błaszczyk), Łukasz Wroński, Natan Wysiński (69. Ricardo Gonçalves), Patryk Pytlewski (78. Oliwier Kasprzycki) – Kacper Popławski (86. Nikodem Powroźnik).
Trener: Mateusz Milczarek

Żółte kartki: Kiedrowicz, Możdżeń, Ruszkiewicz – Warmuz, Wroński, Kasprzycki, Sarnik
Sędzia: Hubert Zięba (Pińczów)
Widzów: 100

___________________________
Sponsorem Strategicznym GKS Bełchatów jest PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A.