Wyrównana walka z Lechią. O wszystkim przesądziły karne
Blisko, najbliżej od trzech lat, ale znów bez awansu. PGE GiEK GKS Bełchatów po raz trzeci z rzędu zakończył pucharową przygodę na Lechii Tomaszów Mazowiecki. Tym razem jednak ćwierćfinałowe starcie miało inny scenariusz – po wyrównanej walce z wyżej notowanym rywalem, golu Mateusza Michasiewicza i remisie 1:1 o wszystkim rozstrzygnęły rzuty karne. W nich więcej zimnej krwi zachowali goście, zwyciężając 4:2. Mimo odpadnięcia z rozgrywek „Brunatni” mogą mieć poczucie, że szczególnie po przerwie pokazali, iż potrafią jak równy z równym rywalizować z zespołem z wyższej ligi.
KLIKNIJ TUTAJ