OFICJALNA STRONA INTERNETOWA PGE GiEK GKS BEŁCHATÓW

OFICJALNA STRONA INTERNETOWA PGE GiEK GKS BEŁCHATÓW

OFICJALNA STRONA INTERNETOWA PGE GiEK GKS BEŁCHATÓW

Inauguracja pod znakiem zmian, ale bez punktów

Z pewnością nie tak wyobrażali sobie inaugurację nowego sezonu piłkarze PGE GiEK GKS-u Bełchatów. W wyjazdowym spotkaniu otwierającym czwartoligowe rozgrywki 2026/2027 „Brunatni” przegrali z Orłem Parzęczew 0:1. O zwycięstwie beniaminka zadecydowała bramka Mateusza Michalskiego, zdobyta w końcówce pierwszej połowy. Pewnym usprawiedliwieniem falstartu może być fakt, że wraz z nowym trenerem Robertem Roganem w barwach naszego zespołu zadebiutowało aż dziewięciu zawodników.

Pełniący rolę gospodarza zawodnicy Orła dobrze rozpoczęli to spotkanie, nawet mimo szybkiej straty – z powodu kontuzji – swojego najlepszego strzelca, Oleksandra Kholodkova. W 8. minucie Damian Pokorski nadał piłce nieprzewidywalną rotację, a ta po jego uderzeniu trafiła w poprzeczkę. Niespełna kwadrans później tuż nad bramką przymierzył Patryk Górzyński, który zastąpił ukraińskiego napastnika. Wiele wydarzyło się w końcówce pierwszej połowy. W 39. minucie formalni gospodarze przeprowadzili składną akcję. Lucas Dos Santos Salgado podaniem z lewego skrzydła odnalazł w polu karnym Mateusza Michalskiego, a ten otworzył wynik spotkania. Podopieczni Roberta Rogana zdołali odpowiedzieć jedynie dwoma uderzeniami wprost w Patryka Wolańskiego. Swojego szczęścia szukali Jakub Kosin oraz, już w doliczonym czasie gry, Dawid Woźniakowski. Do przerwy na prowadzeniu był beniaminek.

Po zmianie stron to „Brunatni” zdecydowanie częściej operowali piłką. W pierwszych dziesięciu minutach do dwóch sytuacji strzeleckich doszedł Miłosz Rogula. Najpierw futbolówka po jego uderzeniu przeleciała nad poprzeczką, a chwilę później do interwencji zmuszony został golkiper Orła. Przez kolejne 20 minut tempo gry wyraźnie spadło, a na boisku brakowało konkretów. Bełchatowianie posyłali sporo dośrodkowań w pole karne, jednak nie przekładało się to na próby zmuszające bramkarza do większego wysiłku. Trudno było więc wyróżnić jakąś dogodną okazję. Na kolejną trzeba było czekać aż do 80. minuty, kiedy to PGE GiEK GKS wykonywał rzut rożny. Dośrodkowanie spod chorągiewki trafiło pod nogi Juliusza Molisa. Nowy napastnik „Brunatnych” wyłożył piłkę Woźniakowskiemu, który zdecydował się na uderzenie bez przyjęcia. Popularny „Bambo” nie trafił jednak czysto w futbolówkę i nie zdołał doprowadzić do wyrównania. Orzeł nie oddał już prowadzenia wywalczonego przed przerwą. Beniaminek zaskoczył spadkowicza z B3L, wylewając na jego głowę kubeł zimnej wody. „Brunatni” musieli tym samym pogodzić się z porażką, mimo że po zmianie stron to oni częściej byli przy piłce.

Orzeł Parzęczew – PGE GiEK GKS Bełchatów 1:0 (1:0)
1-0 Mateusz Michalski 39 min.

Orzeł Parzęczew: Patryk Wolański – Damian Pokorski, Adam Grzybowski, Vyacheslav Lebedynskyi (46. Oliwier Adamczyk), Dominik Najderek – Robert Przybyła (74. Dariusz Jarczewski), Karol Kulik (89. Kamil Tlaga), Lucas Dos Santos Salgado (67. Marcel Wencel), Mateusz Michalski, Przemysław Marcinkowski (76. Mateusz Barylski) – Oleksandr Kholodkov (6. Patryk Górzyński).
Trener: Kamil Tlaga
PGE GiEK GKS Bełchatów: Jakub Wiśniewski – Jakub Garnysz (65. Mateusz Marczak), Marcin Kluska, Bartosz Chłód, Szymon Sarnik – Miłosz Rogula (74. Antoni Koszur), Mateusz Michasiewicz, Jakub Rozwadowski (46. Mateusz Szymorek), Jakub Kosin, Dawid Woźniakowski – Juliusz Molis (81. Alan Karolewski).
Trener: Robert Rogan

Żółte kartki: Kulik, Górzyński – Sarnik, Kluska
Sędzia: Tomasz Majkowski (Sieradz)
Widzów: 250

___________________________
Sponsorem Strategicznym GKS Bełchatów jest PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A.