OFICJALNA STRONA INTERNETOWA PGE GiEK GKS BEŁCHATÓW

OFICJALNA STRONA INTERNETOWA GKS BEŁCHATÓW

OFICJALNA STRONA INTERNETOWA GKS BEŁCHATÓW

Obiecujący początek, rozczarowujący koniec

Świetny początek i gol Mateusza Wójcika dały nadzieję na zdobycie punktów – tak rozpoczął się wieczór przy Sportowej dla PGE GiEK GKS Bełchatów. Później jednak inicjatywę przejął przeciwnik, który jeszcze przed przerwą odwrócił losy spotkania, a w końcówce zadał decydujący cios. Podopieczni Mateusza Milczarka, mimo kilku prób, nie potrafili sforsować szczelnej defensywy łodzian. Po końcowym gwizdku zamiast punktów pozostały więc rozczarowanie i świadomość straconej szansy.

Dobrze w mecz weszli gospodarze, a swoje okazje miał Kacper Popławski. Już w 6. minucie oddał celny strzał głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, a niespełna kwadrans później otrzymał podanie od Łukasza Wrońskiego, lecz minimalnie się pomylił. Wynik spotkania został otwarty w 25. minucie. Mateusz Wójcik precyzyjnym strzałem przy słupku zaskoczył Antoniego Błockiego, dając biało-zielono-czarnych prowadzenie. Pierwszy celny strzał Widzewa II miał miejsce dziesięć minut później. Kuba Nawrocki wbiegł w pole karne PGE GiEK GKS-u, jednak Tomasz Kucharski pewnie interweniował. Podopieczni Mateusza Milczarka odpowiedzieli niemal natychmiast, lecz Popławskiemu ponownie zabrakło precyzji, by skierować piłkę do siatki. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do rywali. W 40. minucie Adam Ratajczyk popisał się skutecznym uderzeniem z rzutu wolnego ponad murem, zaskakując bramkarza „Brunatnych”. Pięć minut później z dobrej strony pokazał się Filip Przybułek. Kapitan gości oddał groźny strzał, a nawet ofiarna interwencja Mateusza Lippa nie zdołała zapobiec utracie gola. Do szatni w lepszych nastrojach schodzili łodzianie.

Po przerwie giekaesiacy próbowali odwrócić losy spotkania, jednak rywal skutecznie rozbijał kolejne ataki i nie pozwalał gospodarzom na stworzenie większego zagrożenia pod własną bramką. Druga połowa nie obfitowała w dogodne sytuacje. Na groźniejszą akcję trzeba było czekać aż do 73. minuty, kiedy Tomasz Bała zdecydował się na efektowne uderzenie z prostego podbicia, lecz nie trafił w światło bramki. Bełchatowianie najbliżej wyrównania byli w 88. minucie. Mateusz Lipp opanował piłkę w polu karnym, ale w decydującym momencie został zablokowany. Chwilę później PGE GiEK GKS nadział się na kontratak, zakończony strzałem Szymona Sołtysińskiego ponad poprzeczką. Gwoździem do trumny okazała się akcja z doliczonego czasu gry. Leon Madej obsłużył podaniem wybiegającego Daniela Gryzia, który ustalił wynik spotkania na 1:3.

PGE GiEK GKS Bełchatów – Widzew II Łódź 1:3 (1:2)
1-0 Mateusz Wójcik 25 min.
1-1 Adam Ratajczyk 40 min. (rzut wolny)
1-2 Filip Przybułek 45 min.
1-3 Daniel Gryzio 90+2 min.

PGE GiEK GKS Bełchatów: Tomasz Kucharski – Adam Dębiński, Mateusz Lipp, Jakub Bartosiński, Szymon Sarnik (81. Nikodem Powroźnik) – Mateusz Wójcik, Wiktor Kościuk (55. Natan Wysiński), Patryk Pytlewski (55. Mateusz Szymorek), Łukasz Wroński, Serhij Napolov (66. Oliwier Kasprzycki) – Kacper Popławski (66. Ricardo Gonçalves).
Trener: Mateusz Milczarek
Widzew II Łódź: Antoni Błocki – Jan Juśkiewicz, Daniel Tanżyna, Sebastian Zieleniecki, Marcin Kozłowski – Paweł Kołodziejczyk, Filip Przybułek, Adam Ratajczyk (77. Daniel Gryzio), Kuba Nawrocki (55. Leon Madej), Szymon Sołtysiński – Tomasz Bała (87. Igor Busz).
Trener: Paweł Ściebura

Żółte kartki: Wroński, Lipp – Błocki
Sędzia: Igor Weiner (Bydgoszcz)
Widzów: 1050

___________________________
Sponsorem Strategicznym GKS Bełchatów jest PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A.