Wyjazdowa porażka 1:3 z KS Wasilków, przedostatnim zespołem tabeli Betclic 3. Ligi, to dla „Brunatnych” bolesny cios. Na osiem kolejek przed końcem rozgrywek sytuacja PGE GiEK GKS-u wyraźnie się komplikuje, a spotkanie – mimo wyrównania po trafieniu Kacpra Popławskiego – obnażyło kosztowne błędy w defensywie. Bełchatowianie, osłabieni brakiem m.in. pauzujących za kartki Bartosińskiego i Wysińskiego, nie zdołali odwrócić losów meczu i wracają z Podlasia bez punktów.
Pierwsza połowa zdecydowanie nie porwała kibiców, potwierdzając popularny stereotyp dotyczący meczów rozgrywanych w niedzielne południe. Najważniejsze sytuacje miały miejsce na początku oraz w samej końcówce tej części gry. W 11. minucie Ricardo Gonçalves oddał groźny strzał z dystansu, na który gospodarze błyskawicznie odpowiedzieli. Doskonałą okazję na otwarcie wyniku miał Maciej Radaszkiewicz, jednak z bliskiej odległości fatalnie skiksował. Zawodnicy z Wasilkowa ponownie przypomnieli o sobie dopiero po półgodzinnej przerwie w grze. W 43. minucie kozłująca piłka zaskoczyła defensywę PGE GiEK GKS-u, a przed szansą stanął Arkadiusz Mazurek, który trafił jedynie w boczną siatkę. Minutę później podopieczni Mateusza Milczarka wykonywali rzut wolny, po którym sytuacyjny strzał oddał Łukasz Wroński. Próba kapitana „Brunatnych” minęła jednak światło bramki, a oba zespoły schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie.
Po zmianie stron tempo spotkania wyraźnie wzrosło, a już na początku drugiej połowy miejscowi kibice zobaczyli dwa interesujące uderzenia. W 50. minucie Aleksey Vatkevich spróbował strzału z dystansu, a minutę później Ricardo przyjął piłkę i uderzył z linii pola karnego. W obu przypadkach futbolówka minęła jednak bramkę. W 53. minucie Tomasz Kucharski nie zdołał złapać dośrodkowania Bartosza Bayera, co pozwoliło Mazurkowi oddać strzał z woleja. Na szczęście dla „Brunatnych” piłka trafiła w poprzeczkę. Drużyna Michała Hryszki dopięła swego w jednej z kolejnych akcji – Michał Dawidowicz dośrodkował z lewej strony do Cezarego Kuprianowicza, który dał gospodarzom prowadzenie. Radość miejscowych nie trwała jednak długo. Dziesięć minut później Kacper Popławski wykorzystał podanie Serhija Napolova, minął kilku rywali i skutecznie wykończył akcję w polu karnym, pokonując Wiktora Żydaczka. Na około kwadrans przed końcem Vatkevich dośrodkował do Mazurka, który umieścił piłkę w siatce, jednak sędzia nie uznał trafienia, ratując w ten sposób biało-zielono-czarnych. W odpowiedzi Ricardo ponownie spróbował szczęścia z dystansu, lecz Żydaczek sparował piłkę na rzut rożny. Końcówka spotkania należała już do KS Wasilków. W 81. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, poprzeczkę obił Radaszkiewicz, a Tomasz Porębski skutecznie dobił piłkę do siatki. Gwoździem do trumny okazała się akcja z 90. minuty – Kacper Ptasiński dograł do Mazurka, który efektownym zwodem zgubił Szymona Sarnika i Wojciecha Bogacza, po czym ustalił wynik meczu.
KS Wasilków – PGE GiEK GKS Bełchatów 3:1 (0:0)
1-0 Cezary Kuprianowicz 55 min.
1-1 Kacper Popławski 64 min.
2-1 Tomasz Porębski 81 min.
3-1 Arkadiusz Mazurek 90 min.
KS Wasilków: Wiktor Żydaczek – Michał Dawidowicz, Jakub Kruszewski, Tomasz Porębski, Kacper Niedźwiecki – Aleksey Vatkevich, Bartosz Bayer (90. Jakub Orpik), Mikołaj Wasilewski (85. Jakub Borys), Cezary Kuprianowicz (75. Kacper Ptasiński) – Arkadiusz Mazurek (90. Dawid Kuźmicki), Maciej Radaszkiewicz (85. Maksymilian Cholewa).
Trener: Michał Hryszko
PGE GiEK GKS Bełchatów: Tomasz Kucharski – Mateusz Szymorek, Norbert Warmuz, Wojciech Bogacz, Patryk Pytlewski (71. Szymon Sarnik) – Mateusz Wójcik (85. Nikodem Powroźnik), Daichi Katō (46. Adam Dębiński), Łukasz Wroński, Ricardo Gonçalves (90. Mikołaj Błaszczyk), Serhij Napolov (90. Szymon Małecki) – Kacper Popławski.
Trener: Mateusz Milczarek
Żółte kartki: Bayer, Niedźwiecki, Żydaczek – Bogacz
Sędzia: Jakub Złomańczuk (Lublin)
Widzów: 250
___________________________
Sponsorem Strategicznym GKS Bełchatów jest PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A.